Legendy
Kamienne kręgi pojawiły się na Pomorzu
około drugiej połowy I w. n.e., wraz z plemionami pochodzącymi z południowej
Skandynawii Gotów, a później Gepidów.
W tym okresie nasilały się zmiany klimatyczne spowodowane postępującym ochładzaniem.
Zmiana klimatu wpłynęła na skrócenie się okresu wegetacji roślin i na wielkość
zbiorów zbóż w całej Skandynawii. Odczuły to również plemiona zamieszkujące
południowe wybrzeża Skandynawii, Goci. Lata nieurodzaju, głodu, przeludnienie, coraz
trudniejsze warunki egzystencji w chłodniejszym klimacie, oraz opowieści o ciepłych
krainach, gdzie ich mieszkańcy żyją spokojnie i dostatnio, wpłynęły zapewne na
podjęcie decyzji o poszukiwaniu lepszych warunków życia.
W swojej historii "Getica" pisze o tym, żyjący w VI wieku n.e. gocki historyk
Jordanes: "Właśnie z owej wyspy Skandza, jak gdyby z kuźni plemion, lub raczej
jakby z łona rodzącego plemiona, według podania wywędrowali niegdyś Goci z królem
swoim imieniem Berig. Gdy tylko zeszli z okrętów i postawili stopę na ziemi, nadali jej
swoją nazwę. Do dziś, jak się twierdzi, nosi ona nazwę Gothiskandza (...). Gdy
wśród Gotów liczba ludności bardzo wzrosła, a rządy sprawował piąty po Berigu,
król Filimer (...) postanowił on, by wojsko Gotów wraz z rodzinami wyruszyło dalej. W
poszukiwaniu bardziej odpowiednich siedzib i przyjemniejszych okolic przybył do ziemi
scytyjskiej, która w ich języku nosiła nazwę Oium. Filimerowi spodobały się
urodzajne krainy (...)".
Pierwsze rozpoczęły wędrówkę plemiona Gotów. Wylądowali na południowym wybrzeżu Bałtyku nad dolną Wisłą. Osiedlili się na piaszczystych nieurodzajnych terenach lewej strony Wisły, rozprzestrzeniając się w kierunku zachodnim do granic Pomorza Środkowego i rzeki Redy.
Z nową ludnością pojawiły się nowe obyczaje, zmarłych chowano nie spalonych, mężczyzn bez broni, a nad grobami wznoszono konstrukcje kamienne z kamiennymi obstawami i oznaczano kamiennymi stelami. Na cmentarzyskach pojawiają się osobne kamienne kręgi ustawione z wielkich głazów narzutowych, których znaczenie do dziś nie jest w pełni wyjaśnione.
Następnie Goci wyruszają w swoją wielką wędrówkę. Z Pomorza przeprawiają się na prawy brzeg Wisły i przez Mazowsze, a później wzdłuż Bugu i Ukrainę aż do wybrzeży Morza Czarnego, skąd po podziale na Ostrogotów i Wizygotów wyruszyli na podbój Europy, docierając aż do wybrzeży atlantyckich dzisiejszej Hiszpanii, przyczyniając się do upadku Imperium Rzymskiego i tworząc nową historię Europy.
(...) Na Pomorzu wraz z Gotami pojawiły się nowe zwyczaje
pogrzebowe: pochówek szkieletowy, konstrukcje kamienne na cmentarzyskach, brak broni w
grobach.
Konstrukcje kamienne mają swoje odpowiedniki w Skandynawii, zwłaszcza kurhany z jądrem
kamiennym, brukiem obrzeżone kręgami z większych kamieni i kamienne kręgi, które
zwane są tam "dommaringar" - kręgi sędziowskie, są licznie spotykane w
południowo - wschodniej Norwegii i południowej Szwecji, które powstawały od epoki
brązu do czasów Wikingów.
Kamienne kręgi nie są pochówkami. W ich obrębie znajduje się paleniska, warstwy
węgla drzewnego, bruki z niewielkich kamieni, skorupy z rozbitych naczyń, a czasami
relikty z poprzednich epok, jak neolityczne grociki, lub siekierki krzemienne, które na
pewno nie dostały się tam przypadkiem. W wielu częściach Europy jeszcze do dziś
wierzy się w magiczną moc narzędzi krzemiennych wyoranych na polach. Na pewno nie
inaczej było w czasach Gotów, kiedy zastosowanie podobnych przedmiotów było już dawno
zapomniane. Znaleziska w kręgach poświadczają, że odbywały się w nich jakieś
ceremonie kultowe.(...)
Wewnątrz kręgów natrafia się w trakcie wykopalisk także na groby bardzo ubogie, lub wcale niewyposażone. Wysunięto stąd hipotezę, że pochowani w nich zmarli byli skazani na śmierć, albo też w kręgach składano ofiary ludzkie. Świat wierzeń twórców kamiennych kręgów uległ dawno zapomnieniu, nigdzie nie został utrwalony. Można jedynie przez analogię porównywać znaczenie pewnych ceremonii i przeznaczenie miejsc kultu z innymi kulturami celebrujące rytuały o podobnym charakterze. Ofiara ludzka była składana w czasie ceremonii o szczególnym znaczeniu, aby nadać jej wyjątkowy wymiar i nadać miejscu, lub budowli szczególną moc. Zapewne taka idea przyświecała twórcom kamiennych kręgów. Skoro o kamiennych kręgach mówią archeolodzy, że były miejscami kultu, nasuwa się pytanie, jakiego rodzaju obrzędy i rytuały mogły się tam odbywać. Jakie też znaczenie mogły mieć kamienne kręgi w życiu duchowym plemion gockich?
Nadanie budowli kształtu okręgu nie było przypadkowe, koło w tym
przypadku miało podwójne znaczenie: symboliczne i praktyczne. Symbolem mocy,
wszechświata, jego nieskończoności i wielkości jest koło. Praktyczne: krąg przez
swój kształt umożliwia uczestnikom znajdującym się na granicy przebywać w jednakowej
odległości od centrum okręgu i niejako brać udział w ceremonii w równym stopniu.
Centrum kręgu mógł stanowić ogień, głaz o szczególnej mocy, według wierzeń
uczestników, lub człowiek prowadzący magiczne, lub religijne obrzędy. Kształt budowli
w formie okręgu, daje poczucie znajdującemu się wewnątrz izolacji, wyciszenia,
odcięcia się od świata zewnętrznego i umożliwia skoncentrowanie uwagi,
myśli i w rezultacie ułatwia skupienie i zogniskowanie mocy, siły, energii na
osiągnięciu pewnego zadania-celu. Teraz ważny jest kształt kręgu, ponieważ każdy z
uczestników ceremonii stojący, lub siedzący na obrzeżu kręgu w miejscu oznaczonym
głazem o wydłużonym kształcie, oddalony w jednakowej odległości od środka, może
skupić energię, połączyć ją z innymi uczestnikami.
W ten sposób jednocząc się na wykonaniu pewnego zadania wymagającego dużych ilości
energii, osiąga się zamierzony cel znacznie szybciej i dokładniej, niż gdyby
wykonywałby to pojedynczy człowiek (lub wielkość celu przekracza jego możliwości).
Nasuwa się pytanie: dlaczego więc kamienne kręgi, skoro służyły do obrzędów i rytuałów o magicznym charakterze, były sytuowane na cmentarzyskach lub w ich pobliżu?
Kurhany były sypane nad miejscami pochówku znaczniejszych i poważanych osób. Ich położenie w pobliżu kręgów świadczy, że uczestnicy rytuałów odbywających się w kręgach próbowali kontaktować się lub zapewnić sobie pomoc, poradę mądrych, poważanych, cenionych członków plemienia, którzy już odeszli. Rady ich i cechy osobowe za życia były cenione i ważne dla plemienia z nimi się liczono i brano pod uwagę przy podejmowaniu różnych decyzji. Były one trafne, przez to cenne i wpływały korzystnie na los społeczności.
Wiąże się to z uzyskaniem odpowiedzi na zagadnienie dotyczące spraw mających się rozegrać w bliższej lub dalszej przyszłości i dotyczących losów członków, rodu czy plemienia itp. Mamy w tym przypadku z działaniami magicznymi, obejmującymi zagadnienia jasnowidzenia i prekognicji w ramach rytuałów szamańskich, związanych z podróżami do różnych światów.
W tym wypadku kamienne kręgi były miejscem, gdzie teraźniejszość łączyła się z przeszłością i przyszłością. Kamienne kręgi mogły spełniać rolę instrumentu do pozyskiwania za pomocą magii przez plemiennych kapłanów, szamanów pewnych informacji umożliwiających zupełnie nie magiczne i praktyczne ich wykorzystanie w życiu codziennym.
Innym nasuwającym się na myśl przeznaczeniem kamiennych kręgów mogło być ich wykorzystanie do ceremonii pogrzebowych. Według wierzeń wielu ówczesnych kultur, najtrudniejsze było przejście zmarłego ze świata żywych, rzeczywistego do wieczności, czyli do świata nieznanego i tajemniczego. Niewykluczone, że wierzono, że zmarli nie chcieli lub nie wiedzieli jak się rozstać ze swoim światem, jak znaleźć drogę, którą należy iść. Zachodziła potrzeba udzielenia pomocy i wskazania drogi, którą muszą się udać i należało otworzyć tę drogę, rozpiąć most pomiędzy światami, zapalić światła ułatwiające przejście. Prawdopodobnie światło miało przyciągnąć zwierzęta mocy, lub przewodników, którzy mieli towarzyszyć duchowi zmarłego w drodze do innych światów. Tą drogą mógł być silny strumień energii wytwarzany przez uczestników ceremonii pogrzebowej znajdujących się wewnątrz kręgu. Uczestniczyli w rytuale "otwarcia drogi" będącego pewną formą "windy czasu", która umożliwia poruszanie się między czasami w celu zdobycia informacji lub wykonania pewnych działań związanych ze zmianami w czasoprzestrzeni. Możliwy jest również wariant, że była to forma prezentacji odchodzącemu do świata duchów formy komunikacji, czy sposobu porozumiewania się w przyszłości, z którym społeczność plemienia nie chciała zrywać więzi.
Potwierdzeniem działań energetycznych jest promieniowanie kręgów do
chwili obecnej, energia jest łatwo wyczuwalna w obrębie kręgów i na zewnątrz.
Energia ta jest miękka, stonowana (co wskazuje na jej wiek), o różnym charakterze w
każdym kręgu. Można wyciągnąć wniosek, że nie były one wykorzystywane od dawna.
Kręgi bardzo łatwo ładują się energią, którą pozostawiają przebywające w nich
osoby. Energie te dają się bardzo łatwo odczuć i pozostają długo w
zależności od wielkości pozostawionego ładunku i jego zabarwienia emocjonalnego.
Kręgi są odwiedzane przez wiele różnych osób, które bardzo często
"zaśmiecają" obiekt nieodpowiednimi stanami energetycznymi (wynikającymi z
samopoczucia i stanu psychicznego w czasie pobytu), które uniemożliwiają wykonanie
pewnych badań czy pomiarów, a których wyniki często są zafałszowane. Wskazane
byłoby wykonanie zabiegów odpromieniowujących, zabezpieczających czy ochronnych,
które chroniłyby kręgi i ich charakterystyki energetyczne przed ludźmi przebywającymi
w nich i odwrotnie.
Na wyczuwanie wielkości i jakości promieniowania kręgów ma również wpływ: pora
dnia, roku, stan pogody, samopoczucie itd. Najlepsze wyniki uzyskujemy o świcie, oraz
wieczorem i w nocy.
Lepsze oddziaływanie kręgów jest w ciepłych porach roku niż zimą,co wydaje się
zrozumiałe, natomiast ciekawy jest fakt, że gorsze wyniki uzyskujemy w czasie
słonecznej pogody, niż przy zachmurzonym niebie. Przed burzą energia kręgów zmienia
często i szybko swoją ilość, potencjał i charakterystykę, staje się niestabilna,
odnosi się wrażenie ruchu energii i jej przemieszczania wewnątrz samego kręgu, oraz
występuje jej transmisja poza okrąg (przelewanie się nadmiaru energii). Można
postawić ostrożną hipotezę, że stany energetyczne kamiennych kręgów są
rozregulowane i rozstrojone od dawna.
Może wynika to z błędów rekonstrukcji. Nie wszystkie kamienie kręgów są po
rekonstrukcji przez archeologów ustawione w pierwotnej pozycji, niektóre kamienie ktoś
poprzemieszczał, bez zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w stosunku do
pierwotnego położenia, kształtu i pozycji - nie jesteśmy już w stanie tego
odtworzyć. Jest zastanawiające, że i tak mają niepowtarzalne, bardzo ciekawe
charakterystyki energetyczne.
Przy kontakcie z osobą, która znalazła się wewnątrz w odpowiednim miejscu, krąg
zaczyna się sam regulować i dostrajać niejako do pierwotnego stanu. Uruchamia jakby
program i wchodzi w kontakt z energią osoby i oczekuje na rozpoczęcie działanie lub
czynności, które były wykonywane już w przeszłości. Jest to temat wymagający
dodatkowych badań i potwierdzenia (...)
Nazwa kamiennych kręgów, pochodząca ze Skandynawii "dommaringar"- "kręgi sędziowskie" , najlepiej oddaje ich charakter, rolę, przeznaczenie. Skandynawscy sędziowie byli nie tylko strażnikami prawa, ale i nauczycielami, przekazicielami, stróżami obyczajów, historii, wierzeń, obrzędów i rytuałów. Skoro pełnili tak wiele funkcji ważnych w życiu plemiennej społeczności, musieli mieć swoje miejsca święte niedostępne dla zwykłego człowieka, w których wykonywali swoje czynności, z których większość była działaniami magicznymi. Tymi świątyniami były kamienne kręgi. Budowle trochę ubogie i siermiężne, ale przez to niezwykłe i tajemnicze, posiadające dziwne nie w pełni poznane właściwości, które jeszcze dziś potrafią oddziaływać, zadziwić i wzbudzić u człowieka współczesnego zainteresowanie i zadumę nad światem i czasem, który minął, i w którego otchłani gdzieś tkwią nasze korzenie.
Ryszard
Literatura:
Magdalena Mączyńska, "Wędrówki Ludów" PWN, W-wa 1996
Jordanes, "Getica", przekład J.Strzelczyk
"Goci-rzeczywistość i legenda", W-wa 1984Poczytajmy co pisza uczniowie Szkoły Podstawowej w Węsiorach
Prace konkursowe wiedzy o kamiennych kręgach, uczniów S.P. w Węsiorach
Rafał Cichosz kl.V
Kręgi Kamienne
Niecałe 2 km za wsią Węsiory, w sosnowym lesie, nad jez. Długim, znajdują się kamienie poukładane w kręgi, jest to cmentarzysko. Czas użytkowania tego cmentarzyska mógł wynieść od 80 – 100 lat w I i II p.n.e.. Na cmentarzysku tym, podczas badań prowadzonych przez Łódzkich archeologów pod kierownictwem dra. Jerzego Kmiecińskiego latach1955-1963, odkryto 132 groby, w tym110 grobów płaskich, 20 kurhanów i 4 kręgi kamienne. Objęto badaniami 60 arów ziemi nad jez. Długim, a ponadto znaleziono w okolicy 25 stanowisk archeologicznych, archeologicznych, a więc cmentarzysko z kurhanami i grobami płaskimi, oraz szereg osad pochodzących z dwóch ostatnich okresów brązu ( 1100 – 700 lat p.n.e.) i wczesnośredniowiecznego ( VI – XIII p.n.e..). Z kurhanów znalezionych rezerwacie wyróżnić trzeba jeden kurhan z Kręgami Kamiennymi, 3 kurhany ze stelami i inne. Ogółem odnaleziono 20 kurhanów, w tym 12 z grobami szkieletowymi, inne z popiołami zmarłych, bądź ze zsypanym do jamy stosem, bądź z nasypem wprost na stos ciałopalny. Groby w kurhanie 6 i 15 wyróżniały się bogactwem znalezionych przedmiotów, w jakie zaopatrzono zmarłych. Zwłaszcza grób w kurhanie 15 krył szczątki kogoś szczególnie ważnego, sądząc ze srebrnych ozdób, jednych na całym cmentarzu i z faktu złożenia zwłok w drewnianym grobowcu, nakrytym następnie ziemią i kamieniami. W kamiennych kręgach, jak na innych kontynentach znajduje się kamień Strażnik, który odstrasza nieproszonych gości.
Co sądzą o kamiennych kręgach niektórzy ludzie ?
Zarówno okoliczni mieszkańcy, jak i człowiek Stowarzyszenia Badań Kamiennych Kręgów, obserwowali tu ciekawe zjawiska na niebie mające związek z UFO, jak również interesujące układy gwiazd, np. zbieg wszystkich gwiazd nad kręgami, szczególnie podczas równonocy wiosennej.
Adam Kropidłowski kl.III
Jak powstały kurhany?
Dawno, dawno temu teren nad jez. Długim w Węsiorach
zamieszkał lud Stolemów. Był to lud pracowity, bogobojny, i wiedział kiedy jest
czas na zabawę , kiedy na pracę
Jednak po pewnym czasie Stolemowie zbuntowali się przeciwko Bogom.
Przestali składać im ofiary, a także przestali pracować. Cały swój czas
poświęcali na zabawę, hulanki i swawole.
W końcu bogowie zdenerwowali się i podczas jednej z tych zabaw przemienili,
Stolemów w głazy. To była ich kara. W ten sposób powstały w Węsiorach kurhany.
Największy krąg przedstawia Stolemów, którzy tańczyli wokół ogniska.
Janusz Stenka
KRĘGI KAMIENNE
Niedaleko gminy Sulęczyno, w Węsiorach, rozsiane są w lesie pozostałości
kompleksu, którego wiek oceniany jest na około 4000 lat. Stworzone zostały w tym
samym okresie, co sławne Stonehenge. Badający je astronomowie stwierdzili tak na
podstawie obliczeń przesileń letnich i ustawienia względem nich kamieni,
biolodzy zaś na podstawie wieku unikalnych, pokrywających głazy mszaków i
porostów, żywych reliktów. Archeologowie mają rozbieżne opinie, jak stare są te
kręgi. Według badań dr Kmiecińskiego z 1966 roku ich wiek szacowany jest na 2000
lat. Jeszcze przed II wojna światową było to jedenaście kręgów i ponad
trzydzieści kurhanów. Dziś kompletne są zaledwie trzy kręgi, z czterech są już
tylko pozostałości. W ich sąsiedztwie znajduje się 20 kurhanów z I i III wieku
n.e., nadto liczne groby (ok.140). W sąsiedztwie cmentarzyska natrafiono na 25
stanowisk po ludności z epoki brązu, wczesnej epoki żelaza i z wczesnego
średniowiecza. Cmentarzysko znajduje się nad Jeziorem Długim, ok. 2 km od wsi
Węsiory. Kręgi tworzą kamienne głazy, poustawiane w regularnych kołach o
średnicy od 10 do 30 metrów. Pośrodku kręgów stoją kamienne stale, znajdują się
one także na otaczających kręgi kurhanach. Tylko jeden krąg jest na odsłoniętej
polance, reszta wtopiona jest gęsty las. Podróżnych wita "Strażnik", forma z
rozsypanych kamieni po jednej stronie i ustawionego po środku ścieżki kamiennego
bieguna mocy. Ominięcie go z prawej strony kończy się dla osób wrażliwych
spadkiem sil witalnych. Przejście na lewo, wraz ze stosownym powitaniem w
myślach, wprowadza bezpiecznie w strefę mocy kręgów. Formę rozsypaną można potem
obchodzić dookoła, zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, by się dodatkowo
oczyścić i podładować, przyzwyczaić ciało do czekającego je większego zastrzyku
energii. Nie należy jednak przesadzać, gdyż od jej nadmiaru głowa może rozboleć.
Przed wej-ściem na polankę stoi "Wojownik", którego działanie na ludzki umysł
jest, wbrew pozorom, bardzo pokojowe. Oczyszczeni przez "Strażnika" i
"Wojownika" podróżni mogą na nią wejść bezpiecznie, przygotowani na przyjęcie
większej mocy. Pośrodku kręgu na polanie stoi stale tzw. "Bateryjka" z dwoma
kamieniami tuż obok, funkcjonującymi jak polarne bieguny. Potrzebujący kładą na
niej dłonie, siadają opierając o nie plecy, bądź siadają na nich. Medytacja w
centrum kręgu, w cieniu i chłodzie oczyszczającego ciało i umysł leśnego
powietrza, to doświadczenie, do którego często wracam pamięcią, nie sposób o nim
zapomnieć. Kiedy tam przebywałem, małżeństwo sadzało chore dziecko na centralnym
kamieniu? Na pytanie czy wierzą, bądź czują jego uzdrawiającą moc, odpowiedzieli
z uśmiechem, że każdy sposób jest dobry tam gdzie konwencjonalna medycyna nie
daje obiecywanych efektów. Z kręgów korzystają bez skrępowania starzy i młodzi.
W ich cieniu także trenują radiesteci, regenerują się bioterapeuci. Badacze ze
Stowarzyszenia Radiestetów Gdańskich stwierdzili, że kręgi ustawione są ściśle
według prawideł radiestezyjnych. Odkryli zbieżność tzw. Platynowymi i złotymi
pasmami obiegającymi Ziemie z północnego wschodu na południowy zachód. Uwagę
zwraca obserwacja, że budowniczowie kręgów potrafili za pomocą układu kamieni
dokładnie odwzorować układ PLEJAD (Węsiory) i HIAD (Odry) w gwiazdozbiorze Byka.
Kręgi w Węsiorach niestety wciąż jeszcze nie są w żaden sposób chronione- w
odróżnieniu okręgów w Odrach, które objęte zostały ochroną jako zabytek
archeologiczny. Wstęp na teren odrzańskiego kompleksu jest płatny. Ani
przyjezdnym, ani niektórym mieszkańcom okolic nie przeszkadza to dewastować
kręgi i wykradać kamienie. W niektórych ludziach żądza mocy i potrzeba wyżycia
się bierze górę nad sumieniem i zdrowym rozsądkiem nawet w obliczu pamiątek
rodzi-mej tradycji sięgającej tysiące lat wstecz przed narodzinami
chrześcijaństwa. Nie-którym jakoś nie przychodzi do głowy, że postępują mniej
więcej tak, jakby zabierali pomniki nagrobne z cmentarza własnej rodziny. Warto
się, zatem interesować kamiennymi kręgami, warto inwestować w ich ochronę dla
dobra nas wszystkich, warto apelować do sumień i świadomości ludzi.
Paulina Jank
Legenda o Kamiennych Kręgach
Występujące tutaj, ale i na największym tego typu cmentarzysku w Odrach, kręgi
kamienne od dawna budziły zainteresowanie zarówno badaczy, jak i amatorów. Łączy
się z nimi wiele legend. Często też znane są w miejscowych podaniach jako
tańczące kamienie, a zarazem jako miejsca emanujące i tajemną mocą i daleko
zawansowanym poczuciem strachu. Może też obawy przed złymi czarami, które będą
rzucane na śmiałków przekraczających zaklętą granice kręgu spowodowały, że
zachowały się one do czasów współczesnych. Często, szczególnie w początkach XX
wieku, postrzegano te konstrukcje jako obserwatoria astronomiczne, czy nawet
miejsca lądowań przybyszów z innej galaktyki, jak sądzi van Däniken.
Dość powszechnie sądzi się obecnie, że służyły one do odbywania sądów i zebrań
ludowych tych kilkunastu rodzin, które składały do ziemi swoich bliskich na
miejscowym cmentarzu. Bliską analogią są tutaj powszechne zwyczaje wiecowania
znane w kręgach skandynawskich już od czasów gockich. Niewątpliwie w ich obrębie
odbywały się także bliżej nieokreślone rytuały. Wskazują na to fragmenty naczyń
i kości ludzkich. Już po wywędrowaniu Gotów z Węsior zaczęto w ich obrębie
składać zmarłych. Wydaje się, że wcześniej teren był otoczony wieńcem kamiennym
i był bardzo rygorystycznie wyłączony z chowania zmarłych. Około 200 p.n.e.. być
może w jednym z kręgów w Węsiorach zapadła decyzja o ponowieniu wędrówki.
Weronika Domaszk
Legenda
Moja miejscowość słynie z Kamiennych Kręgów i dziś chciałabym je opisać.
Kamienne Kręgi są miejscem mocy o szczególnej energii, wpływają one kojąco na
system nerwowy, przywracają równowagę potencjałów energetycznych przebywa-jących
nich ludzi i zwierząt. Prawdopodobnie w lecie kilka lat temu przyleciał tu
statek kosmiczny, również przybyli tu archeolodzy, którzy badali wieś i Kamienne
Kręgi. Mieszkańcom ta historia najbardziej utkwiła w pamięci.
Węsiory
Na wschód od Sulęczyna leżą chętnie odwiedzane przez turystów Węsiory. Jest to
stara wieś szlachecka, z której wywodzi się liczny na Kaszubach ród Węsier-skich.
Pierwszy mieszkaniec tej wsi musiał być bardzo wąsatym człowiekiem skoro od jego
przezwiska zrobiono z czasem nazwę wsi i wywodzącego się stąd rodu. Najstarsza
zachowana do dziś wzmianka o Węsiorach pochodzi z roku 1403. Podobnie jak w
przypadku Mściszewic, okoliczne tereny należą do najbardziej kamienistych i
nieurodzajnych tej części Kaszub. W przeszłości Węsiory były jedną z większych
wsi na terenie obecnej gminy Sulęczyno. W drugiej połowie XIX wieku istniała tu
katolicka szkoła oraz ekspozytura urzędu pocztowego. Dziś jest to miejscowość
typowo rolnicza i choć zasobna nie prezentuje się najokazalej. Główna atrakcją
Węsior jest leżące nad Jeziorem Długim cmentarzysko Gotów z okresu rzymskiego
(I-II wiek naszej ery). Składa się ono z dwunastu kurhanów, czterech kamiennych
kręgów i ponad 140 grobów, leżących na stoku zalesionego wzgórza. Uporządkowanie
terenu i ustawienie tablic informacyjnych ułatwia dziś dotarcie do kamiennych
kręgów i kurhanów. Przy drodze nad jezioro widoczne są jedynie fragmenty jednego
z kręgów, bowiem cały rezerwat znajduje się pośród młodnika na stoku, na wschód
od drogi. Szczególnie ciekawe są kręgi kamienne usytuowane na wzgórzu.
Najprawdopodobniej miały one znaczenie obrzędowe, a według radiestetów wykazują
bardzo silne promieniowanie. Podobno najbardziej oddziałuje charakterystyczny,
nieduży kopczyk z "płaszczem" z różnej wielkości kamieni. Kamienne Kręgi w
Węsiorach są także atrakcją botaniczną, na głazach zgromadzonych przed wiekami
żyje wiele gatunków porostów i mchów, w tym także rośliny nie występujące w
naszym klimacie, a charakterystyczne dla Skandynawii.
Krzysztof Toporek
Temat: Legenda o kamiennych kręgach
Kamienne kręgi zarówno Węsiorach jak i na największym tego typu cmentarzysku w
Odrach budziły od dawna zainteresowanie zarówno badaczy jak i amatorów. Łączy
się z nimi wiele legend. Szczególnie interesująco wypadają one w opowieści Lecha
Bądkowskiego "Pieśń o miłosnym wieńcu". Często też znane są z miejscowych podań
jako tańczące kamienie", a zarazem jako miejsca emanujące tajemną mocą i daleko
zaawansowanym poczuciem strachu. Może te obawy przed złymi czarami, które będą
rzucone na śmiałków przekraczających zaklętą granice kręgu spowodowały, że
zachowały się one do czasów współczesnych. Na początku XX wieku postrzegano te
konstrukcje jako obserwatoria astronomiczne, czy nawet jako miejsca lądowań
przybyszów z innych galaktyk.
Obecnie sądzi się, że służyły one za miejsca odbywania sądów i zebrań ludowych
tych kilkunastu rodzin, które składały do ziemi swoich bliskich na miejscowym
cmentarzu. Niewątpliwie w ich obrębie odbywały się także jakieś bliżej
nieokreślone rytuały. Wskazują na to znajdowane fragmenty kości ludzkich. Już po
wywędrowaniu Gotów z Węsior zaczęto w ich obrębie składać zmarłych. Kiedyś teren
ten był otoczony wieńcem kamiennym i był bardzo rygorystycznie wyłączony z
chowania zmarłych. Być może około 200 roku n. e. w jednym z kręgów w Węsio-rach
zapadła decyzja o ponowieniu wędrówki.
To nie liczebność plemienia była najważniejszą przyczyną decyzji, ale trudne
warunki egzystencji, które spowodowały, że Goci ruszyli w kierunku południowo-
wschodnim. Wtedy też, w początkach III wieku, zostały porzucone wszystkie
cmentarzyska z kręgami kamiennymi na Pomorzu, w tym i w Węsiorach.
Wśród zamieszkującej w Węsiorach ludności krąży legenda, że żyło kiedyś plemię,
które w obrębie kamiennych kręgów miało swoja osadę. Społeczeństwo plemienia
miało swe własne prawa i obowiązki. Panował wśród nich władca. Na ogromnym
ołtarzu odprawiano modły i składano ofiary. Powiadają, że na środku Jeziora
Długiego była niewielka wyspa, na której stał kościół. W czasach obecnych nie ma
ani wyspy ani kościoła. Prawdopodobnie wyspa ta wraz z kościołem na skutek
boskiego planu zapadła się pod wodę. Ludzie z tego plemienia chowani byli z
ogromną ilością darów, a mogiłą był kamień. Starsi mieszkańcy Węsior mówią, że
do dziś ciemną nocą, przy pełni księżyca można ujrzeć na tym terenie zjawy
przypominające dawnych rycerzyka koniach, a także białą damę przechadzającą się
wśród kamiennych kręgów.