Relacja Zosi i Rysia
W niedzielę 23.02.2003 byliśmy w kamiennych kręgach w Węsiorach, był słoneczny
dzień i jak na luty było dosyć ciepło, właśnie szliśmy z kręgu głównego w
kierunku kręgu dolnego, ścieżką pomiędzy kręgiem strażnika, a kręgiem nr.4
słońce było nad jeziorem, w pewnym momencie zauważyliśmy, że z tarczy słonecznej
wystrzeliwały kolorowe promienie, mieniące się kolorami tęczy. Tarcza słońca
sprawiała wrażenie jakby była czymś przysłonięta, była mniejsza, można było na
nią patrzeć i nie raziła w oczy. W pewnym momencie ze słońca zaczęły wypływać
złote języki, które wpływały w ziemię w określonych miejscach. Przyglądaliśmy
się temu zjawisku dość długo, trwało ono od godz. 14:30 - 15:30, następnie
poszliśmy wolno na parking, gdzie zostawiliśmy samochód. Gdy już z parkingu
patrzeliśmy na słońce miało już swój wymiar i blask i nie można było już patrzeć
gołym okiem bo bardzo raziło.
Spisał E.L.