Ostara 2006
W poniedziałek 20 marca o
godz. 19:27 słońce weszło w znak Barana, rozpoczynając tym samym w nowy rok
astronomiczny.
Członkowie i sympatycy naszego Stowarzyszenia spotkali się w tym dniu w
kamiennych kręgach w Węsiorach, aby uroczystym rytuałem przywitać długo
oczekiwaną wiosnę. Zebrało się ponad 50 osób, towarzyszyli nam również
dziennikarze, pani redaktor
Alicja Szczypta z radia Gdańsk dzielnie nagrywała
cały przebieg rytuału. Również dziennik Fakt przysłał swoją reprezentację na
uroczystości równonocy wiosennej, był redaktor Krzysztof Rybczyński z
fotoreporterem
Przesłaniem rytuału Równonocy wiosennej (Ostara) jest dbałość o Matkę Ziemię i
otaczającą nas przyrodę, słowa inwokacji niosą wyraźne przesłanie do każdego
człowieka:
"Chodzę po ziemi jak przyjaciel, a
nie jak władca.
Bogini Matko i Bogu Ojcze wypełnijcie nas,
Poprzez tę roślinę
ciepłem dla wszystkich żywych istot.
Nauczcie nas czcić ziemię i wszystkie jej skarby,
I niechaj wiedzy tej nigdy nie zapomnimy"
Myślę ze te słowa dobrze umieściły się w sercach uczestników rytuału.
Uroczystość rozpoczęła się tuż przed momentem nastania wiosny,
wytłumaczeniem zebranym
jaki jest cel tego rytuału, jak to będzie wyglądać, czynimy tak zawsze
gdy przybywają nowe osoby.
Ostara jest ważnym świętem, kończy się okres ciemności i szarości, a zaczyna się
czas siewu, budzenia się przyrody, Słońce nasza Boska Gwiazda przygrzewa coraz
mocniej, to energia Boskiej Gwiazdy jest przejawem MOCY BOGA w dziele odradzania
się życia w całym Wszechświecie tym wyobrażalnym i niewyobrażalnym dla nas
ludzi. Czyż życie nie jest cudem ?, miliony różnych istnień w całym kosmosie
podlega prawu Boskiemu aktu narodzin, dojrzewania, wieku dojrzałego, starości i
aktu śmierci. Każdy akt narodzin TU jest aktem śmierci TAM, każdy akt śmierci TU
jest aktem narodzin TAM, widzimy że jest to koło z zaznaczonym punktem początku
i końca. Życie jest perpetum mobile, nigdy niekończącym się aktem Boskiej
Miłości w stosunku do swego dzieła.
Właśnie ten niesamowity akt życia możemy obserwować na codzień obcując z
otaczającą nas przyrodą jako przyjaciel, a nie jak władca. Czy właściciel nie
postawi nam pewnego dnia pytania: Jak obchodziłeś się z moją własnością ?, czy
przysporzyłeś mi majątku, czy zniszczyłeś to co jest MOIM dziełem ?, zastanówmy
się nad tymi pytaniami, bo zapewne przyjdzie nam zdać relację przed WŁAŚCICIELEM
pewnego dnia.
Odśpiewaliśmy już tradycyjnie OM, spożyliśmy mały poczęstunek z darów przyrody,
był też układ MER-KA-BY, a na końcu
Runa Spełniających Życzeń, bardzo atrakcyjny
punkt programu, gdyż wszyscy obecni mieli bardzo dużo życzeń, aż szkoda ze można
tylko jedno było wyrazić.
Po uroczystości w kręgu "Elektra", udaliśmy się na parking gdzie koledzy już
rozpalali ognisko przy którym jeszcze trwały opowieści
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Tekst E.L.
Foto. Jurek Fus i Eugeniusz Leciej