Gródki (k. Działdowa, Sasinia) W
Kurhany
Była to jedna z najtrudniejszych moich wypraw, jak się okazało, a jej połowicznym sukcesem było odnalezienie kurhanów przy drodze z Gródek do Działdowa. Trzeba skręcić w lewo w 3 leśną drogę po wyjeździe ze wsi. Rozwidla się ona tuż przy szosie: radzę skręcić w lewą odnogę, a za chwilę, po krzyżówce z inną leśną dróżką, widać po prawej podejrzane rozkopy. To pierwszy z pięciu kurhanów tej grupy, najbardziej zniszczony, ledwo rozpoznawalny. Ale za nim niedaleko jest następny, ukryty w samosiejnym iglastym młodniaku, co – wraz z owalnym wkopem na wierzchu nasypu – może świadczyć o badaniach archeologów, którzy datowali go na wczesną epokę żelaza. Na powierzchni tego kopca widać dość wyraźnie kamienny płaszcz, a wkop ukazuje jego piaszczyste wnętrze. Teraz można przejść do atrakcji głównej: jeszcze dalej od naszej dróżki, a bliżej szosy, nie sposób nie zauważyć 3 pagórków tak znacznych rozmiarów, że można je w pierwszej chwili wziąć za twory przyrody. nasypy muszą mieć ponad 20 m średnicy i ponad 2 m wys., i to po tym jak zapadły się lub zostały rozkopane ich wierzchołki. Kurhany te tworzą niezwykle malowniczą i majestatyczną grupę porośniętą przestronnym, starym drzewostanem. Emanują spokojem, którego dawno chyba nikt nie zakłócał, jeśli nie liczyć niewinnych amatorów konwalii i grzybiarzy. Atmosferę tę zakłóca jednak dość ruchliwa i hałaśliwa szosa Działdowo-Brodnica.
Niestety nie udało mi się dotrzeć do pozostałych kurhanów wymienionych w PAPP. „Zwierzyniec” zdaje się być nazwą lasu przy drodze do Niechłonina, a nie wzgórza (którego w okolicy nie widać wcale), a miejscowi potrafili mnie tam skierować tylko do głazu narzutowego. Co do kurhanowiska w „Brzezince”, mówiono mi o jakichś kopcach w lesie na płn. od wsi, w widłach szosy Gródki-Płośnica i linii kolejowej Płośnica-Prioma, ale i tam nie udało mi się nic odnaleźć, niestety.
23.6.00
W: Rocznik Olsztyński 12/13, 149
Rocznik Olsztyński 14/15, 7
Rocznik Olsztyński 3, 45
Sprawozdania Archeologiczne 15, 119