Jezioro Wisala W
Jezioro Wisala (Wisola lub Stubnica) położone jest na południe od miasteczka Ińsko.
Na półwyspie - który kiedyś był najprawdopodobniej wyspą - znajduje się wzgórze o dość dużej jak na nasze tereny wysokości względnej. Południowa część wzgórza jest w zasadzie bezleśna i znajduje się tam pole namiotowe. Północny stok jest zalesiony. Przez północny stok od wierzchołka aż prawie do wody ciągnie się ułożony z różnej wielkości głazów narzutowych wał o dł. ok. 300 m. Jego fragmenty pokazują dwie załączone fotografie, niestety zrobione w lecie przez co słabo czytelne.
Wał rozciąga się w kierunku północy magnetycznej. Od wału odchodzą boczne odnogi, o mniejszej szerokości. Ich schematyczne i nie zachowujące proporcji usytuowanie przedstawia rysunek.
Oprócz tego w pobliżu znajdują się kopczyki kamienne tutaj nie zaznaczone. W
dostępnych mi źródłach nie znalazłem informacji na temat tego obiektu. Trudno mi
wyjaśnić jego przeznaczenie, jak też określić wieku. Kilka kamieni nosi ślady
wiertła używanego przy rozłupywaniu, co przybliża jego pochodzenie do naszych
czasów, ale może to być rzecz wtórna. Można puścić wodze fantazji i założyć, że
pierwotnie wał wskazywał południe solarne i w ten sposób określić jego wiek.
[RO]
Trudno domyślić się czy to gospodarczego czy religijnego przeznaczenia tego
wału. Z jednej strony odniosłem wrażenie jakby był trochę graniczny, z drugiej
zaś nie był on chyba nigdy znaczącą przeszkodą dla ludzi ani dla zwierząt. Poza
tym urywa się nagle na kulminacji wzniesienia, a obszar jaki wydziela na czubku
półwyspu jest nieduży. Z kolei cel nie-gospodarczy też pozostaje trudno
uchwytny. Wszystkie podobnie zbudowane wały jakie znam w Polsce otaczają szczyty
owalem, a tu jakby ktoś poprowadził drogowskaz jak strzelił z jeziora na szczyt
(od wody ku górze/niebu/słońcu)! Mogę sobie wyobrazić procesje itp. ale byłby to
wtedy zupełny unikat, bo w Brytanii takie rzędy jednak inaczej wyglądają.
Orientacja NS jest znamienna, ale taki wał jest zupełnie nieprzydatny do
wyznaczania kierunków (znacznie praktyczniejsze są stojące kamienie, ew. w
kombinacji z cechami krajobrazu). Różnice wysokości bywają znaczne, są garby,
tak że zawsze widać tylko jakiś odcinek. Zresztą bieg nie jest idealnie liniowy
(sprawdziłem). Są też te arcyintrygujące miejsca, gdzie z jednej strony grunt
jest tak wysoki, że samego wały nie widać, a z drugiej - znacznie niższy (np. w
miejscu gdzie jest to mokradło pod szczytem)... Bezsprzecznie natomiast
otoczenie nosi ślady intensywnej ingerencji człowieka we względnie niedawnych
czasach. Po obu stronach wału są rozległe jamy (chyba po eksploatacji
kamienia?), nieco dalej nawet świeżo wyglądający kurhanopodobny stos otoczaków
(po co taki komu?), a tuż przy wale znalazłem wśród kamieni 2 1/2 betonowej (?)
cegły. Bocznych odnóg o których wspomina Roman jakoś nie dostrzegłem, może z
wyjątkiem zarysu jednej. Jest tam dużo luźnych kamieni i ich skupisk, jakby
śladów jakichś struktur, ale trudno uchwytnych, a możliwe, że złudnych.
Intrygująco wobec tego brzmi doniesienie z I poł. XIX w. o wielu grobach ze
strukturami kamiennymi (z tego 7 w doskonałym wówczas stanie, a jeden o obwodzie
60 stóp) na płd. brzegu Jeziora.
[MJS]